Pleśń i mykotoksyny – jak ograniczyć ryzyko w pszenicy?
Ograniczenie ryzyka wystąpienia mykotoksyn w pszenicy jest możliwe dzięki połączeniu świadomej agrotechniki, precyzyjnej ochrony fungicydowej oraz odpowiedniego zarządzania ziarnem po zbiorach. Kluczem jest zapobieganie infekcji grzybami z rodzaju Fusarium na polu, zwłaszcza w krytycznym okresie kwitnienia, a następnie utrzymanie niskiej wilgotności ziarna podczas magazynowania. Świadomość, że niewidoczne toksyny mogą zrujnować plon, to pierwszy krok do skutecznej walki z tym problemem.
Cześć! Jeśli uprawiasz pszenicę, to temat pleśni i mykotoksyn na pewno nie jest Ci obcy. To jeden z tych niewidzialnych wrogów, który potrafi zniweczyć cały sezon pracy, obniżyć wartość handlową ziarna i, co gorsza, stanowić realne zagrożenie dla zdrowia zwierząt i ludzi. Porozmawiajmy jak kumple z branży – konkretnie i bez owijania w bawełnę – o tym, jak przejąć kontrolę nad sytuacją i spać spokojniej, wiedząc, że Twoje zboże jest bezpieczne.
Czym są mykotoksyny i skąd się biorą w pszenicy?
Mykotoksyny to toksyczne związki chemiczne produkowane przez niektóre gatunki grzybów pleśniowych, które rozwijają się na roślinach uprawnych, w tym na pszenicy. Nie są one częścią samego grzyba, ale jego wtórnymi metabolitami, które mogą powstawać zarówno na polu w okresie wegetacji, jak i później, podczas przechowywania ziarna. Obecność pleśni nie zawsze oznacza obecność mykotoksyn, ale jest poważnym sygnałem ostrzegawczym, ponieważ to właśnie te grzyby są ich źródłem.
Skąd się biorą grzyby Fusarium na polu?
Głównym źródłem grzybów z rodzaju Fusarium, odpowiedzialnych za groźną fuzariozę kłosów, są zakażone resztki pożniwne pozostawione na polu z poprzedniego sezonu. Szczególnie problematyczne są resztki po kukurydzy, która jest idealnym gospodarzem dla tych patogenów. Grzyby mogą również zimować w glebie, na zakażonym materiale siewnym lub na dziko rosnących trawach w okolicy pola. W sprzyjających warunkach pogodowych zarodniki grzybów są uwalniane i przenoszone przez wiatr i deszcz na kwitnące kłosy pszenicy.
Czy każda pleśń na zbożu jest toksyczna?
Nie, nie każda pleśń na zbożu wytwarza mykotoksyny, a nawet te gatunki, które mają taki potencjał, nie zawsze je produkują. Produkcja toksyn przez grzyby takie jak Fusarium, Aspergillus czy Penicillium jest zależna od wielu czynników, w tym od konkretnego szczepu grzyba, warunków pogodowych, wilgotności i temperatury. Dlatego samo stwierdzenie obecności pleśni na kłosie czy w ziarnie nie jest równoznaczne z wysokim poziomem skażenia. Jednakże, widoczna pleśń to zawsze czerwona flaga i sygnał do wzmożonej czujności, ponieważ ryzyko obecności toksyn jest wtedy znacznie podwyższone.
Jakie mykotoksyny są najgroźniejsze w zbożach?
Najgroźniejszymi i najczęściej monitorowanymi mykotoksynami w zbożach uprawianych w naszej strefie klimatycznej są deoksyniwalenol (DON), zearalenon (ZEA) oraz ochratoksyna A. Te trzy związki stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności i pasz. Oprócz nich w zbożach mogą występować również inne toksyny fuzaryjne, takie jak niwalenol (NIV) czy toksyny T-2 i HT-2, które również są bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla zwierząt.
Co to jest deoksyniwalenol czyli DON?
Deoksyniwalenol, w skrócie DON, to mykotoksyna należąca do grupy trichotecenów, produkowana głównie przez grzyby Fusarium graminearum i Fusarium culmorum. Jest to najczęściej wykrywana mykotoksyna w pszenicy w Europie, w tym w Polsce. DON, nazywany jest też womitoksyną (od ang. vomit – wymioty), ponieważ u zwierząt, zwłaszcza u świń, powoduje silne zaburzenia trawienne, spadek apetytu, wymioty i ogólne pogorszenie wyników produkcyjnych. U ludzi również może wywoływać problemy żołądkowo-jelitowe i osłabiać układ odpornościowy.
Czym jest zearalenon (ZEA) i ochratoksyna A?
Zearalenon (ZEA) to kolejna toksyna produkowana przez grzyby Fusarium, często występująca razem z DON. Jej struktura chemiczna jest podobna do estrogenów, przez co ma silne działanie estrogenne i zaburza gospodarkę hormonalną. Jest szczególnie niebezpieczna dla zwierząt hodowlanych, powodując poważne problemy z rozrodem, takie jak niepłodność, poronienia czy zaburzenia cyklu rujowego. Z kolei ochratoksyna A jest produkowana głównie przez grzyby magazynowe z rodzajów Aspergillus i Penicillium, które rozwijają się na nieprawidłowo przechowywanym ziarnie. Ma ona działanie nefrotoksyczne, co oznacza, że uszkadza nerki, a także jest podejrzewana o właściwości rakotwórcze.
Jak pogoda i wilgotność wpływają na rozwój pleśni?
Pogoda i wilgotność to absolutnie kluczowe czynniki decydujące o rozwoju grzybów pleśniowych i ryzyku skażenia mykotoksynami. Wysoka wilgotność powietrza, częste opady deszczu, a nawet długo utrzymująca się rosa czy mgła, tworzą idealne środowisko dla infekcji i wzrostu grzybów na polu. Do tego dochodzi temperatura, która w połączeniu z wilgocią aktywuje patogeny i stymuluje je do produkcji toksyn.
Jaka pogoda sprzyja fuzariozie kłosów?
Fuzariozie kłosów, czyli głównej chorobie prowadzącej do skażenia ziarna mykotoksynami fuzaryjnymi, najbardziej sprzyja ciepła i wilgotna aura w okresie kwitnienia pszenicy. Optymalne warunki dla infekcji to temperatura w zakresie 15-25°C oraz wysoka wilgotność względna powietrza, przekraczająca 90% przez co najmniej 48-72 godziny. Długotrwałe opady deszczu, a także gęste mgły czy obfita rosa w tym krytycznym okresie, to niemal gwarancja silnej presji ze strony patogenów Fusarium.
Dlaczego kwitnienie pszenicy to krytyczny moment?
Faza kwitnienia (w skali BBCH od 61 do 69) jest najbardziej krytycznym momentem pod kątem infekcji fuzariozą kłosów, ponieważ otwarte kwiaty stanowią naturalną bramę dla zarodników grzyba. W tym czasie pylniki i znamiona słupka są odsłonięte, co ułatwia patogenom wniknięcie do wnętrza kłoska i zainfekowanie rozwijającego się ziarniaka. Po udanej infekcji grzyb rozrasta się wewnątrz ziarna i zaczyna produkować mykotoksyny, a ochrona rośliny na tym etapie staje się praktycznie niemożliwa. To dlatego wszystkie działania prewencyjne, zwłaszcza ochrona fungicydowa, muszą być skoncentrowane właśnie na tym krótkim oknie czasowym.
Jakie błędy w uprawie zwiększają ryzyko mykotoksyn?
Ryzyko skażenia pszenicy mykotoksynami znacząco zwiększają błędy agrotechniczne, takie jak niewłaściwy płodozmian, stosowanie uproszczonych systemów uprawy roli bez odpowiedniego zarządzania resztkami pożniwnymi oraz wybór odmian podatnych na fuzariozę kłosów. Każdy z tych elementów może przyczynić się do wzrostu presji patogenów na polu. Zaniedbania w tych obszarach tworzą idealne warunki dla rozwoju grzybów Fusarium.
Jaki przedplon jest najgorszy dla pszenicy?
Zdecydowanie najgorszym przedplonem dla pszenicy, pod kątem ryzyka mykotoksyn, jest kukurydza. Dzieje się tak, ponieważ kukurydza jest porażana przez te same gatunki grzybów z rodzaju Fusarium, które atakują pszenicę (np. F. graminearum). Pozostawione na polu resztki pożniwne kukurydzy stanowią ogromne źródło infekcji (inokulum) na następny sezon. Uprawa pszenicy w monokulturze lub po innych zbożach również zwiększa ryzyko, dlatego kluczowy jest prawidłowy płodozmian z udziałem roślin dwuliściennych, takich jak rzepak, buraki czy rośliny strączkowe.
Czy uprawa uproszczona zwiększa ryzyko pleśni?
Tak, uprawa uproszczona i bezorkowa (no-till) może zwiększać ryzyko wystąpienia fuzariozy kłosów, jeśli nie jest połączona z odpowiednim zarządzaniem resztkami pożniwnymi. Pozostawienie dużej ilości zakażonych resztek na powierzchni gleby stwarza idealne warunki do przetrwania i rozwoju grzybów Fusarium. Tradycyjna uprawa orkowa, poprzez głębokie przyoranie resztek, skutecznie ogranicza źródło infekcji w kolejnym sezonie. Nie oznacza to, że uproszczenia są złe, ale wymagają większej dbałości o płodozmian i dokładne rozdrobnienie oraz wymieszanie słomy z glebą.
| System uprawy | Zalety | Ryzyko związane z mykotoksynami |
|---|---|---|
| Uprawa orkowa (tradycyjna) | Skuteczne przykrycie resztek pożniwnych, ograniczenie źródła infekcji Fusarium. | Niższe ryzyko, jeśli orka jest wykonana starannie. |
| Uprawa uproszczona/bezorkowa | Ochrona struktury gleby, oszczędność czasu i paliwa. | Wyższe ryzyko z powodu pozostawienia resztek na powierzchni, które są źródłem zarodników. |
Jakie odmiany pszenicy są bardziej odporne?
Wybór odmiany pszenicy ma ogromne znaczenie dla ograniczenia ryzyka fuzariozy. Chociaż żadna odmiana nie jest w 100% odporna, istnieją znaczące różnice w ich podatności. Odmiany o wyższej odporności na fuzariozę kłosów są kluczowym elementem strategii prewencyjnej. Informacje na temat podatności poszczególnych odmian można znaleźć w oficjalnych wynikach badań, na przykład prowadzonych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU) czy Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG-PIB). Warto również zwracać uwagę na cechy morfologiczne odmiany, np. odmiany wyższe i o luźniejszej budowie kłosa bywają mniej podatne na infekcje niż odmiany karłowe i o zbitym kłosie.
Kiedy i jak stosować fungicydy na fuzariozę kłosów?
Fungicydy na fuzariozę kłosów należy stosować zapobiegawczo, a kluczem do sukcesu jest wykonanie zabiegu w odpowiednim terminie, czyli w fazie kwitnienia pszenicy. Jest to tak zwany zabieg T3, który ma na celu ochronę kłosa przed wniknięciem patogenów. Skuteczność tego oprysku zależy nie tylko od terminu, ale także od doboru właściwej substancji aktywnej i techniki aplikacji, która zapewni dokładne pokrycie kłosów.
Jaki jest najlepszy termin na oprysk T3?
Najlepszy termin na wykonanie zabiegu T3 to początek i pełnia kwitnienia pszenicy, czyli fazy od BBCH 61 do BBCH 65. To właśnie wtedy, gdy pylniki są widoczne na zewnątrz, kłos jest najbardziej narażony na infekcję. Oprysk wykonany zbyt wcześnie, przed kwitnieniem, nie ochroni otwierających się kwiatów, a zabieg wykonany zbyt późno, po kwitnieniu, będzie już nieskuteczny, ponieważ grzyb zdąży wniknąć do wnętrza kłosa. Precyzyjne trafienie w to “okno pogodowe i fenologiczne” jest absolutnie krytyczne dla efektywności ochrony.
Jakie substancje aktywne zwalczają Fusarium?
Do najskuteczniejszych substancji aktywnych w zwalczaniu grzybów z rodzaju Fusarium należą te z grupy triazoli. Związki takie jak tebukonazol, metkonazol i protiokonazol wykazują bardzo dobrą skuteczność w ograniczaniu rozwoju choroby i, co ważne, w redukcji poziomu mykotoksyn, zwłaszcza DON. Często stosuje się mieszaniny fabryczne kilku substancji, aby poszerzyć spektrum działania. Należy jednak unikać stosowania w zabiegu T3 samych strobiluryn, ponieważ niektóre badania wskazują, że mogą one, mimo ograniczenia rozwoju grzyba, stymulować produkcję deoksyniwalenolu (DON).
Jak rozpoznać porażone ziarno pszenicy?
Porażone ziarno pszenicy można rozpoznać po charakterystycznych objawach widocznych na kłosach jeszcze na polu oraz po wyglądzie samego ziarna po wymłóceniu. Jednak najważniejszą rzeczą do zapamiętania jest fakt, że same mykotoksyny są niewidoczne gołym okiem. Oznacza to, że nawet pozornie zdrowe ziarno może zawierać niedopuszczalne poziomy toksyn.
Jak wyglądają objawy fuzariozy na kłosie?
Typowym objawem fuzariozy kłosów jest przedwczesne bielenie jednego lub kilku kłosków w jeszcze zielonym kłosie. Często w miejscu infekcji, u podstawy porażonych kłosków, można zaobserwować pomarańczowy lub różowy nalot grzybni, szczególnie przy wysokiej wilgotności. W miarę rozwoju choroby, porażenie może objąć cały kłos, prowadząc do jego całkowitego zasychania. Skutkiem jest nie tylko skażenie ziarna, ale także redukcja plonu, spadek masy tysiąca ziaren (MTZ) i pogorszenie jego jakości.
Czy można wykryć mykotoksyny gołym okiem?
Absolutnie nie, mykotoksyn nie da się wykryć gołym okiem, ponieważ są to bezbarwne i bezwonne związki chemiczne. Możemy jedynie ocenić wizualnie porażenie ziarna przez grzyby. Silnie porażone ziarniaki, nazywane “fuzaryjnym pośladem”, są często mniejsze, pomarszczone, lekkie i mają różowawe zabarwienie. Jednak nawet ziarno, które wygląda na idealnie zdrowe, może być skażone mykotoksynami. Jedyną pewną metodą na określenie poziomu mykotoksyn jest wykonanie profesjonalnej analizy laboratoryjnej.
Jak prawidłowo przechowywać zboże żeby uniknąć pleśni?
Prawidłowe przechowywanie zboża w celu uniknięcia pleśni opiera się na trzech filarach: kontroli wilgotności, utrzymaniu niskiej temperatury oraz zapewnieniu odpowiedniej wentylacji. Nawet najczystsze ziarno zebrane z pola może zostać zniszczone w magazynie, jeśli pojawią się w nim warunki sprzyjające rozwojowi grzybów magazynowych. Te grzyby, głównie z rodzajów Aspergillus i Penicillium, produkują inne, ale równie groźne mykotoksyny, jak ochratoksyna A czy aflatoksyny.
Jaka jest bezpieczna wilgotność ziarna do magazynowania?
Bezpieczna wilgotność ziarna pszenicy przeznaczonego do długotrwałego magazynowania nie powinna przekraczać 14%. Jest to graniczna wartość, poniżej której aktywność wody w ziarnie jest na tyle niska, że znacząco hamuje rozwój większości grzybów pleśniowych. Jeśli zboże podczas zbioru ma wyższą wilgotność, musi zostać jak najszybciej dosuszone do bezpiecznego poziomu. Każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko rozwoju pleśni i “zagrzania się” ziarna.
Jak zapewnić dobrą wentylację w magazynie?
Dobrą wentylację w magazynie można zapewnić poprzez systemy aktywnego przewietrzania, takie jak wentylatory tłoczące powietrze przez pryzmę ziarna lub podłogi perforowane. Wentylacja ma na celu wyrównanie temperatury w całej masie ziarna, odprowadzenie nadmiaru wilgoci i dwutlenku węgla oraz zapobieganie powstawaniu tzw. “gorących punktów” (hot spots), gdzie procesy życiowe grzybów i ziarna intensywnie zachodzą. Równie ważne jest regularne czyszczenie i dezynfekcja samego magazynu przed zasypaniem, aby wyeliminować zarodniki grzybów z poprzednich sezonów.
Czy mykotoksyny są niebezpieczne dla ludzi i zwierząt?
Tak, mykotoksyny są bardzo niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i zwierząt, a ich spożywanie nawet w niewielkich ilościach może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Toksyny te mogą powodować ostre zatrucia lub, przy długotrwałej ekspozycji, przewlekłe choroby, w tym uszkodzenia narządów wewnętrznych, zaburzenia hormonalne i osłabienie odporności. Zagrożenie jest realne i dotyczy całego łańcucha żywnościowego, od pola aż po stół.
Jak mykotoksyny wpływają na zdrowie i rozród zwierząt?
Mykotoksyny w paszach mają katastrofalny wpływ na zdrowie i produkcyjność zwierząt hodowlanych, generując ogromne straty ekonomiczne. Deoksyniwalenol (DON) powoduje spadek pobrania paszy, problemy z układem pokarmowym i obniżenie przyrostów. Z kolei zearalenon (ZEA), ze względu na swoje działanie estrogenne, sieje spustoszenie w stadach trzody chlewnej i bydła, prowadząc do zaburzeń rozrodu, problemów z płodnością i ronień. Ogólnie mykotoksyny osłabiają układ odpornościowy, czyniąc zwierzęta bardziej podatnymi na inne choroby.
Czy gotowanie i pieczenie niszczy mykotoksyny?
Niestety, większość mykotoksyn, w tym DON i ZEA, jest bardzo odporna na wysoką temperaturę. Standardowe procesy obróbki termicznej, takie jak gotowanie, pieczenie chleba czy ekstruzja pasz, tylko w niewielkim stopniu redukują ich poziom. Oznacza to, że jeśli toksyny znajdą się w surowcu, np. w mące, to z dużym prawdopodobieństwem trafią również do produktu końcowego. Dlatego jedyną skuteczną strategią jest zapobieganie skażeniu na samym początku, czyli na etapie uprawy i przechowywania ziarna.
Podsumowanie
- Integruj metody agrotechniczne, takie jak prawidłowy płodozmian (unikanie kukurydzy jako przedplonu), staranna uprawa roli i wybór odmian o niższej podatności, aby zminimalizować źródło infekcji na polu.
- Stosuj ochronę fungicydową (zabieg T3) precyzyjnie w fazie kwitnienia pszenicy, używając skutecznych substancji z grupy triazoli, co jest kluczowe dla ochrony kłosa.
- Zapewnij bezpieczne warunki przechowywania, czyli szybkie dosuszenie ziarna do wilgotności poniżej 14% oraz utrzymanie niskiej temperatury i dobrej wentylacji w czystym magazynie.
- Pamiętaj, że mykotoksyny są niewidoczne i odporne na obróbkę termiczną, dlatego jedyną pewną metodą weryfikacji ich poziomu jest analiza laboratoryjna, a najlepszą strategią jest zapobieganie.
Zachęcamy również do kontaktu z naszym skupem pszenicy!

